O mnie

Nazywam się Markus Zens i jestem pasjonatem przewodnikiem po mieście w Kolonii. Urodziłem się u bram Kolonii w Bergisches Land, więc nie jestem prawdziwym mieszkańcem Kolonii. Ale nasz dialekt i mentalność były już bardzo bliskie kolonijskim.

Powód tęsknoty za domem

Kolonia to coś więcej niż katedra, Kolonia – to 2000 lat historii, to ludzie, którzy tu mieszkają, to radość życia, którą można poczuć na każdym rogu ulicy.

I chociaż faktycznie pochodzę z regionu Bergisch i przez dłuższy czas mieszkałem w „krajach reńskich”, często tęskniłem za moim miastem, za kolonijskim podejściem do życia, lekkością bycia, otwartością i radosną wspólnotą.

Z pewnością Kolonia nie jest piękna na każdym rogu, wiele rzeczy można by zrobić lepiej, ale jestem pasjonatem przewodnikiem po mieście katedralnym, bo jest po prostu wyjątkowe.

Bo opowieści tworzą miasto

Dlatego nie pokazuję tylko budynków i nie przedstawiam faktów i liczb podczas moich wycieczek, ale opowiadam historie podobne do ludzi mieszkających tutaj: ekscytujące, tragiczne, smutne, radosne – a czasem wszystko naraz. Te opowieści można znaleźć nie tylko w katedrze i na dużych placach, ale także w małych zakamarkach i ulicach. Przede wszystkim ich znajdujesz, gdy słuchasz ludzi, ich potrzeb, radości i wspomnień, i patrzysz, gdzie mieszkają i gdzie żyli.

Zauważysz na moich wycieczkach: Serce bije mi na Kolonię, tam naprawdę czuję się jak w domu. A jeśli uda mi się sprawić, że wyjdziesz z uśmiechem na twarzy i poczuciem, że przez jakiś czas tu jesteś jak w domu, osiągnę swój cel.

Nie mogę zrobić wszystkich tras sama. Ale udało mi się zdobyć sympatię doświadczonych i wspaniałych kolegów, którzy z taką pasją pokażą Ci Kolonię.